Małe rywalizacje
Pokazała światu anoreksję
Autor: Joanna Kempa, data dodania: 02-01-2011Isabelle Caro poznał cały świat w 2007 roku, dzięki zdjęciom Oliviera Toscaniego. Ważąca wówczas 30 kg francuska modelka, sportretowana nago na potrzeby kampanii No Anorexia, wywołała szok swoją nienaturalną, odrażającą chudością. Zmarła 17 listopada 2010 w Tokio, w wieku 28 lat. Świat dowiedział się o tym zaledwie kilka dni temu.
Isabelle chorowała na anoreksję od 13 roku życia, powstanie zaburzeń tłumaczyła patologiczną sytuacją w rodzinnym domu. W roku 2006, przy wadze 25 kg / 165 cm wzrostu, zapadła w śpiączkę, z której jednak wyszła, by kilka miesięcy później zaangażować się w kampanię przeciw anoreksji. W 2008 roku ukazała się jej książka „O małej dziewczynce, która nie chciała przytyć”. W 2010 roku wydawało się, że dokonał się znaczący postęp w jej walce z chorobą – ważyła już 42 kg. A jednak wyniszczony organizm przegrał walkę ze schorzeniem płuc.
Jaką była osobą? Bohaterką walczącą o życie swoje i innych kobiet? Czy raczej ofiarą – mediów, swoich ambicji, chorego środowiska?
Pragnęła sławy
Była agentka Isabelle, Sylvie Fabregon z paryskiej agencji Contrebande, wspomina zmarłą jako osobę ogarniętą niezwykle silnym pragnieniem zostania modelką, na przekór swojej nieatrakcyjnej fizyczności, choć zapewne w swoich własnych wyobrażeniach Isabelle miała „właściwe” ciało. Agentka próbowała przekonać kobietę, że ma ona szansę ewentualnie w aktorstwie, z tymże raczej w rolach osoby chorej. A jednak, udało się zdobyć dla niej kontrakt modelki - na potrzeby kampanii przeciwko anoreksji.
Podobne świadectwo pozostawia Oliviero Toscani. Fotograf jest jednak znacznie mniej delikatny i bez ogródek opowiada o egoizmie i chorym uporze Isabelle, z jakim chciała zostać aktorką lub modelką, nie mając ku temu żadnych predyspozycji. Jedyne czym mogła zwrócić na siebie uwagę, była anoreksja… Wykorzystała więc tę wyróżniającą ją cechę, aby zdobyć sławę. On sam wybrał tę dziewczynę spośród innych kandydatek do sesji ze względu na, jak sam mówi, „jej typowe rysy osób cierpiących na zaawansowaną anoreksję, z oczami, które zdają się wychodzić z orbit”.
Budziła litość i trwogę
Nie zmienia to faktu, że Isabelle podjęła się ważnej misji społecznej – pokazać światu tragiczne skutki anoreksji, odwieść jak najwięcej osób od takiej formy autodestrukcji. Przy pomocy różnych mediów dotarła do wielu chorych, którym udzielała stałego wsparcia, między innymi poprzez swojego bloga oraz profil na Facebooku. W życiu publicznym bez skrępowania demonstrowała spustoszenia wywołane przez anoreksję – opowiadała o łuszczycy, zapadniętej klatce piersiowej, wypadających włosach i zębach, nie wahała się odsłaniać swojego ciała starszej kobiety. Dzięki udziałowi w tej niesłychanie ważnej i przełomowej kampanii Isabelle w pewnym sensie spełniła marzenia - miała swoje upragnione pięć minut.
Choroba zdeterminowała jej losy aż do samego końca. Anoreksja uczyniła ją sławną, była jej życiem. Stała się jej śmiercią.
Zredagowano przez: Ewa Inn
Zagłosuj na artykuł
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy możliwe jest tylko dla zalogowanych użytkowników.










Sprostowanie do sprostowania :) Nie napisałam wcale, że pobudki Toscaniego były egoistyczne tylko, że zdaniem Toscaniego modelką rządził egoizm. Z całą resztą się zgadzam.