Zaloguj się

» rejestruj » przypomnij hasło

Najnowszy temat

Kłamstwo niezbędne do utrzymywania dobrych relacji społecznych Kłamstwo niezbędne do utrzymywania dobrych relacji społecznych 21-02-2012

Kłamstwo jest jedną z najważniejszych umiejętności społecznych, absolutnie konieczną każdemu do utrzymywania dobrych relacji. Badania pokazują, że kłamanie łatwiej przychodzi... » więcej...

Wasze galerie

Co wspólnego mają Oliviero Toscani i Agnieszka Maciejewska? Londyn wczoraj, Londyn dziś
Dzisiaj jest sobota, 19.05.12, imieniny: Dariusza, Gabrieli

Coś dla duszy

Muzeum ks. Popiełuszki w Warszawie

Autor: Redakcja, data dodania: 03-06-2010 Muzeum ks. Popiełuszki w Warszawie

Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki, w którym zgromadzone są osobiste pamiątki po duchownym i dokumenty czasów PRL, od chwili otwarcia i poświęcenia (2004 r.) zwiedziło ponad 300 tys. pielgrzymów i turystów z kraju i z zagranicy.


Ks. Malacki - inicjator powstania muzeum powiedział, że jest to ekspozycja, jakiej "nie ma nigdzie na świecie": multimedialna, nowoczesna, patriotyczna i przeznaczona dla wszystkich - wierzących i niewierzących, pielgrzymów i turystów czy przypadkowych przechodniów.

"Pragniemy, aby każdy zwiedzający wyzwolił się z roli, jaką przyjmuje w typowym muzeum, i przestał być kimś, kto z dystansem ogląda przedmioty i dokumenty" - mówi ks. Malacki. Jak dodał, muzeum ma angażować "całego człowieka - jego umysł, wyobraźnię, uczucia i wolę".

Muzeum - podkreśla ks. Malacki - nie tylko przedstawia wiedzę o faktach, ale ma też skłaniać do zadumy, a także do "głębokiego przeżycia pytań o sens istnienia, miejsce człowieka w społeczeństwie, odpowiedzialność za historię, o tajemnicę śmierci i świętości". Ponadto - zaznaczył ks. Malacki - muzeum ukazuje życie i śmierć ks. Jerzego na wielu płaszczyznach: etycznej, eschatologicznej, historycznej i historiozoficznej. "Muzeum to nie tylko upamiętnia, ale przede wszystkim daje świadectwo" - uważa duchowny.

Przy wejściu do muzeum zwiedzający widzą portret ks. Jerzego. Dalej przez wejście w kształcie krzyża, nad którym widnieje napis - fragment wiersza C.K. Norwida: "Krzyż stał się nam bramą", wchodzi się do pierwszej sali pt. "W cieniu PRL". Przedstawia ona syntetyczny obraz rzeczywistości PRL, w której żył ks. Jerzy i przypomina najważniejsze wydarzenia z lat 1944-1989.

Druga sala muzeum pt. "Korzenie" ukazuje dzieciństwo ks. Jerzego: dom rodzinny w Okopach na Białostocczyźnie. Jest w niej m.in. piec kaflowy, oryginalne drzwi z rodzinnego domu i pleciona z wikliny kołyska. Można także obejrzeć rodzinne fotografie, oddające klimat tamtych czasów.

Centrum Muzeum - jak podkreśla ks. Malacki - stanowi sala "Dar kapłaństwa", która upamiętnia kapłańską posługę ks. Jerzego - od pierwszych parafii aż do słynnych mszy św. za Ojczyznę.

W Muzeum znajdują się też pomieszczenia oddające atmosferę stanu wojennego, m.in. zdjęcia z lat 80. Wąskie korytarze prowadzą zwiedzających do sali "Golgoty", która upamiętnia męczeńską śmierć ks. Jerzego. Szum płynącej wody, świetlisty krzyż i zdjęcia ciała kapłana przypominają zwiedzającym tragedię, jaka rozegrała się na tamie we Włocławku. W gablotach znajdują się: koszula, spodnie, buty, które ks. Jerzy miał na sobie w chwili śmierci, a także narzędzia zbrodni: pałka, sznury, którymi kapłanowi skrępowano ręce i nogi oraz kamienie, które przywiązano ks. Jerzemu do nóg.

W kolejnej sali "Odszedł dobry pasterz" można obejrzeć film z uroczystości pogrzebowych ks. Jerzego.

W ostatniej sali Muzeum, nazwanej "Pomnażanie dobra", znajdują się chrzcielnica, paschał, tablica z "Ośmioma błogosławieństwami", mające przypominać o powołaniu każdego człowieka do zmartwychwstania. Wychodzących z Muzeum żegna napis: "Przez krzyż do zmartwychwstania".

Przewodniczka po Muzeum ks. Popiełuszki Genowefa Redos, która znała osobiście zamordowanego kapłana, wspominając w rozmowie z PAP ks. Jerzego mówi o nim, że był "pokorny, delikatny i podchodził z miłością do każdego człowieka". Jego przesłaniem była "prawda i miłość" oraz "sprawiedliwość w prawdzie", bo - jak wielokrotnie powtarzał ks. Jerzy - "nie ma sprawiedliwości bez prawdy" - przypomniała.

Redos wspomina, że najbardziej uderzył ją napis, jaki ks. Popiełuszko zamieścił na obrazku prymicyjnym: "Posyła mnie Bóg, abym głosił Ewangelię i leczył zbolałe serca". "I on tak czynił przez całe swoje życie, aż do śmierci męczeńskiej" - mówi.

(PAP)


separ

Zredagowano przez: Redakcja

Zagłosuj na artykuł

Dodaj komentarz

Dodawanie komentarzy możliwe jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Komentarze


Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.