Smaczne pisanie
Ciasto czekoladowe z... buraków
Autor: Magdalena Puzio, data dodania: 29-04-2010Produkt zaskakujący konsumenta, niczym szampon z rybich łusek albo guma do żucia o smaku wątróbki wieprzowej. Zapewne również przywołujący podobne skojarzenia gastronomiczne i wywołujący dziwny grymas na twarzy wielbicieli czekolady. Takie połączenie niedowierzania i niechęci przed nowością, czyli stanem innym, niż przyjęty za pewnik.
To tak, jakby powiedzieć mojemu dziadkowi, że wojna się już skończyła i naprawdę nie trzeba gromadzić zapasów na wypadek ewakuacji. Albo nasza mina w momencie, gdy wujek z Reichu mówi nam, że przecież normalnym obowiązkiem pielęgniarki jest troskliwe zajęcie się pacjentem bez konieczności wręczania jej korzyści różnorakiego rodzaju. Jednak bez zbędnych komentarzy i pomruków czasem warto spróbować czegoś innego. Ja spróbowałam, żyję i polecam dalej.
Po raz pierwszy usłyszałam o tej nowince w amerykańskim programie o gotowaniu dietetycznym, gdzie cztery wesołe babeczki udowadniają grubym Amerykankom, że w sumie można nie tyjąc zjadać to, co się kocha, tylko musi to być przyrządzone trochę inaczej. I jak się domyślamy, jedna z milionów Amerykanek kocha ciasta czekoladowe - ot niespodzianka! Przepis przerobiłam troszkę na polskie realia sklepowe oraz uprościłam podpatrując od koleżanki.
Ciasto jest fajne, bo dzięki burakom nie jest suche. Najwięcej roboty jest przy tarciu czerwonego przyjaciela (proszę bez skojarzeń z komunistami rzecz jasna), potem to już bułka z masłem... Wszystko odbywa się w jednej misce. Proponuję najpierw robić taką właśnie małą wersję na blaszkę babkową lub małą tortową, a później jak już pojedziecie, to można wszystkie składniki mnożyć przez dowolną ich wielokrotność i jechać na wielkie blacharstwo.
Składniki na blachę babkową długości kobiecego przedramienia (bez dłoni):
- 2,5 tabliczki gorzkiej czekolady (250g),
- 1,5 tabliczki białej czekolady (do polewy),
- łyżka masła (do polewy),
- 3 jajka,
- 200g cukru (niepełna szklanka) + opakowanie cukru waniliowego,
- 100ml oleju (pół szklanki),
- 100g mąki (pół szklanki), może być pszenna, może być pełnoziarnista,
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 250g startego na drobnych oczkach, surowego buraka (około 2 buraki wielkości kobiecych pięści).
Można dodać bakalie. Oryginalnie w przepisie są zmielone migdały, których w sklepie osiedlowym nie znajdziesz - ja znalazłam w wersji płatków i dodałam.
1. Gorzką czekoladę można roztopić w - i tu mamy dwie opcje – kąpieli parowej (miska broń Boże nie może być plastikowa w garze z parującą wodą) lub po prostu od razu włożyć do mikrofali na 2 minuty (lub więcej - trzeba samemu kontrolować czas). Roztopiona czekolada może trochę postać i odsapnąć.
2. W tym czasie nastawiamy piekarnik na 140 - 160 st.C. Obieramy burak w rękawiczkach i trzemy dzielnie na tarce o drobnych oczkach do szklanej miski (tylko niech komuś nie wpadnie do głowy robić tego na drewnianej desce lub do drewnianej miski). Jeśli już to mamy zrobione, to 3/4 roboty za nami.
3. W dość wysokim garnku ubijamy mikserem jajka z cukrem (waniliowym też). Powolnym strumykiem wlewamy olej, ciągle ubijając.
4. Bierzemy plastikową łyżkę (nie drewnianą) i mieszamy ciasto wsypując powoli mąkę z proszkiem i sodą. Jeśli mamy grudki, możemy użyć jeszcze miksera, ale później już lepiej nie.
5. Do masy dodajemy przetarte buraki i masę czekoladową. Dobrze mieszamy łyżką, wylewamy na wysmarowaną tłuszczem i wysypaną bułką tartą blachę. Wstawiamy na jakieś 50 minut do piekarnika i sprawdzamy patyczkiem czy jest upieczone. Długo jest wilgotne, dopiero pod koniec pieczenia staje się zwarte, także bez obaw.
6. Na przestudzone ciasto możemy przygotować polewę z białej czekolady, czyli tak, jak wcześniej rozpuszczamy białą czekoladę w misce (najpierw bez masła, bo topi się szybciej niż czekolada) i dodajemy masło. Mieszamy wszystko razem i obsmarowujemy ciasto.
Zredagowano przez: Ewa Inn
Zagłosuj na artykuł
Dodaj komentarz
Dodawanie komentarzy możliwe jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
Komentarze
Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu.









